Etykiety
- DESERY
- PRZEPISY/ ZDROWIE
- PRZEPISY/ZDROWIE
- PRZYGOTAWANIA DO DEBIUTÓW
- PRZYGOTOWANIA DO DEBIUTÓW
- SUPLEMENTACJA
- TRENINGI
- WSPÓŁPRACA
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZYGOTOWANIA DO DEBIUTÓW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZYGOTOWANIA DO DEBIUTÓW. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 30 listopada 2014
4 MIESIACE
Od jutra redukcja, ciesze sie niezmiernie. Nie ukrywam, że 60kg daje mi się we znaki, ponadto nie mogę się doczekać jakie będą efekty redukcji, czy zostaną jakieś mięśnie... Sama nie wiem ci z tego wyjdzie. Do tego musze podjąć decyzję czy wystartować w kategorii fitness bikini czy sylwetka. Najgorsze jest to, że dopiero końcówka redukcji pomoże mi odpowiedzieć na te pytanie. A tu efekty mojej pracy od dwóch lat, nie ukrywam, że nie jestem zadowolona z efekty jaki osiągnęłam dotychczas, liczyłam na odrobinę wyższą wagę i mam pewne zastrzeżenia co do sylwetki, więc mam nadzieje, że najbliższy czas przygotowań będzie owocny i będę w stanie żyć z restrykcjami jakie mnie czekają.
poniedziałek, 6 października 2014
CZAS NA STRÓJ;d
Fitness bikini, jest to o wiele delikatniejsza strona fitnessu, w przeciwieństwie do fitnessu sylwetkowego. Na zawodach ciężko jest powiedzieć na co sędziowie zwracają uwagę. W regulaminie zaznacza się, że oceniane opócz ogólnego zarysu rozwoju mięśni brane będą pod uwagę makijaż, strój( im więcej kiczu tym lepiej), pozowanie czy fryzura. Jakby nie patrzeć fitness bikini to swojego rodzaju wybory Miss. Jak dla mnie pozowanie i emanowanie pewnością siebie jest najważniejszymi aspektami wpływającymi ja ocenę i finałn w debiutach. Ja już zaczynam kompletować strój. Zaczęłam od butów, które nie powalają wyglądem, ale wrdług regulaminu są bez platformy, 12cm no i ten kolor przezroczysty. Wszystko to wpływa na to jak prezentuje się nasza sylwetka. Oglądałam już wielekrotnie zawody i śmiało mogę stwierdzić, że takie buty nie odwracają uwagi od sylwetki jak buty w kolorze czarnym cZy srebnym.
czwartek, 24 lipca 2014
Walden Farms
Dipy Walden Farms
Walden Farms jest to jedna z niewielu firm, której produktu zawierają śladowe ilości kalorii, tłuszczy i węglowodanów. Ludzie ze świata fitnessu doskonale znają te produkty. Produkty ze zamówiłam ze strony www.guiltffree.pl, na której można się zaopatrzyć w same genialne zamienniki wielu niedozwolonych produktów. Po otrzymaniu paczki dwa dipy dostał w prezencie tatuś, gdyż dla cukrzyka jest to także doskonały zamiennik słodyczy. Skuszona opcją zamienników, sama zakupiłam te produkty.
Wybrałam dip o smaku: bekonu, blue cheese, ziołową marynatę do mięs i coś słodkiego bez czego nie umiem się obejść dip o smaku pianki oraz czekolady. Niestety nie wszystkie smaki są dla mnie. Za to ketchup z tej marki, dip blue cheese podbily moje serce i na pewno w czasie redukcji zagoszczą w mojej kuchnii na dłużej.
Natomiast znajoma zachwalała z Walden Farms galaretkę malinową, na którą na pewno sie połaszę.
środa, 23 lipca 2014
HISTORIA MOJEJ MIŁOŚCI DO FITNESSU
Nie pomyślałabym nigdy, że fitness stanie sie tak ważną częścią mojego życia. Teraz nie wyobrażam sobie, że rozpoczne dzień bez 40 minutowych aerobów o 5 rano. Każde wyjście do pracy musi być poprzedzone przymusowym śniadaniem gdzie jajka to podstawa jak widać.
Kiedy w zeszłym roku, w marcu zaczęłam chodzić na siłownie nie powiedziałabym, że tak się wkręce w ten temat. Oczywiste jest to, iż uwielbiam jedzenie, słodycze i choć czasami ulegne pokusie i coś podjem za karę musi być dłuższe cardio. Dlatego mamy cheat meal lub cheat day. W moim przypadku to cheat meal, czyli 400g czegoś zakazanego w naszym sporcie. Ja osobiście wybieram pizze czy nawet zwykłego tosta z masłem i dżemem. Nigdy bym nie pomyślała, że grzanka będzie wprawiać mnie w euforię. Cieszę się, że w końcu trafiłam na kogoś kto umie mną pokierować. Mój plan żywieniowy i treningowy w końcu nabrał kolokwialnie mówiąc " rumieńców". Nie wyobrażam sobie teraz braku współpracy z moją trenerką Patrycją Kozyrą Urbaniak, której doświadczenie w tej dziedzinie jest ogromne. Już niedługo dodam posta i szerzej wam przedstawie osobę Patrycji.
BbCieszę się, że moja rodzina wspiera mnie w moich pomysłach i dążeniach. Moja mama Anna jest niezwykła. Swoimi słowami umie dodać mi otuchy, wesprzeć w trudnych chwilach, czy przywołać do porządku. Gdy mam ochotę to wszystko rzucić bo dieta zaczyna mnie przerastać , ona i moja siostra natychmiast sprowadzają mnie na ziemię, dopingując słowami : " weź się ogarnij";) nie ukrywam, że już teraz w drugim miesiącu redukcji jest coraz ciężej, moje nastroje są coraz bardziej zmienne, z jednej skrajności w drugą. Podziwiam najbliższą mi osobę, który znosi moje fochy, a mimo to jest przy mnie, wierząc we mnie.
Co do treningów, jak na razie trenuję 3 razy w tygodniu plus aeroby na czczo. Teraz wiem, że treningi to tylko 30%, a dieta 70%. Jak komuś się wydaję, że być na takiej redukcyjnej diecie to nic takiego, jest w błędzie. Musze pilnować godzin posiłków, odpowiedniej gramatury czy suplementacji. Na początku załapać ten tryb, systematyczność i sumienność nie jest łatwym zadaniem. Z czasem jednak wszystko można sobie przyswoić. Także dieta stała się wręcz nawykiem. Często tylko silna wola pozwala mi wytrzymać.
Dostaje zapytania na email czy zostane trenerką. Otóż plany może są, ale jeśli nawet to bardziej wolałabym dokształcić, jeśli chodzi o technikę wykonywania ćwiczeń. Trenowanie kogoś jak dla mnie to nie tylko pieniądze, musi być zawarta nić porozumienia między klientem, a trenerem no i dobrze dobrane treningi, co jest podstawą. Musiałabym wiele się nauczyć by komuś pomóc, a jak na razie sama takiej pomocy potrzebuje. Dlatego aktualnie w swoich planach czegoś takiego nie mam, planuje pracę w swoim zawodzie ;)
Dziękuje za słowa wsparcia, to bardzo miłe. Postaram się nie tracić mojej energii i będę dawać z siebie jescze więcej, gdyż wiąże z fitnessem większe nadzieje. Jest to bardzo drogi sport. Sama suplementacja i jedzenie to ogromne koszta, ale na całe szczęście jedyne co mogę zdradzić w niedługim czasie szykują się może nowe zmiany, ale o tym wkrótce.
A tu moje wczorajsze zdjęcie, mam nadzieje, że to przedsmak wszystkiego co mnie czeka.;)
poniedziałek, 21 lipca 2014
DEBIUTY ?
Ostatnio dostaje sporo prywatnych wiadomości jak to się stało, że sport stał się dla mnie tak ważny w moim życiu i co mnie skłoniło do pomysłu startu w debiutach? W moim życiu zaszło wiele zmian co skłoniło mnie do bardziej aktywnego spędzania czasu. Treningi siłowe pozwalają mi na całkowite wyładowanie negatywnych emocji i pozwalają mi się odstresować. Wcześniej swoje problemy dosłownie zajadałam wszystkim co wpadło mi pod rękę. Teraz moje odżywianie zmieniło się o 360 stopni. Nie wyobrażam sobie teraz posiłków, które nie będą uprzednio zważone i poporcjowane. Kiedyś wypicie 4 litrów wody dziennie było dla mnie czymś niemożliwym, natomiast teraz jest to nawet za mało. Wcześniej sądziłam, że odżywiam się zdrowo, ale dzięki mojej trenerce zrozumiałam co jest nie tak. Dzięki paru osobom, które mnie wspierają jestem w stanie wytrzymać na diecie. Od miesiąca moje ciało wciąż się zmienia, ale sylwetka do jakiej dąże wymaga ode mnie jeszcze większych poświęceń oraz cięższej pracy.
Debiuty w fitnessie bikini są przez wielu oceniane bardzo negatywnie, często komentowane są jako tylko pokazy coraz to bardziej skąpych strojów bikini i ton bronzera, kiczowatych strojów czy przesadzonych makijaży. Wielu z was pyta się mnie czy nie boję się o zatracenie kobiecych kształtów.
Dla mnie fitness bikini to przede wszystkim zaprezentowanie nienagannej postawy, pokazanie cudownej sylwetki i wyrzeźbionego ciała. Bronzer jaki jest używany na zawodach ma tylko uwidocznić piękno mięśni. Debiuty to pokazanie ile ciężkiej pracy nie tylko na siłowni, ale i w kuchni wkłada się, by osiągnąć sylwetkę fit.
poniedziałek, 14 lipca 2014
MOJA MAŁA METAMORFOZA
![]() |
| Grudzień 2013 |
![]() |
| Grudzień 2013 |
![]() |
| Maj 2014 |
![]() | ||
| Czerwiec 2014 |
Spotkanie z moja trenerką Patrycją Kozyra Urbaniak dało mi siłę i motywacje by wciąż dążyć do zamierzonych celów. Po kontuzji, która do dziś jest odczuwalna i w trakcie treningów daje o sobie znać, staram się dawać z siebie ponad 100%. Staram się trzymać diety, choć czasami mimo i tak silnej woli ulegnę pokusie i coś podjem, to i tak będę dalej walczyć o lepsze efekty, choć teraz widzę poprawę jeśli chodzi o ogólny rozwój mięśni oraz spadek zawartości wody w organizmie, to dalej będą dążyć do wymarzonej sylwetki, która pomoże w pełni zaakceptować mi moje ciało, może wtedy będę umiała patrzeć na wszystko inaczej.
Śniadania są najważniejszym posiłkiem w diecie, nie ważne czy jesteśmy na redukcji, masie czy nie stosujemy specjalnych diet. Kiedyś sama omijałam ten pierwszy posiłek lub zastępowałam go czymś innym bo nie miałam czasu. Tak na prawdę na przygotowania posiłków na cały dzień, a jest ich 6 zajmuje mi maksymalnie 40 minut. Wymówka, nie mam czasu czy ni chce mi się nie ma na prawdę sensu. Pamiętajmy, że to od nas zależy jak będzie wyglądało nasze ciało, bo to co jemy oddaje nasz wygląd. Gdy sama zaczęłam bardziej interesować się fitnessem, niby jadłam zdrowo, ale nigdy regularnie o stałych porach co 3h, a z moja słabością do czekolady, słodyczy i ciast było na prawdę różnie. Warto sobie znaleźć zamienniki, w moim przypadku to migdały. Ponadto nawet treningi siłowe 4/6 razy w tygodniu nie pozwolą na zbudowanie mięśni, bez odpowiedniej diety, gdyż jak wszyscy powszechnie wiemy dieta to 70% sukcesu, a 30% to nasz trening. Decydując się na udział w debiutach musiałam zrezygnować z wielu przyjemności, nie wspominając o jedzeniu, ale i o alkoholu czy imprezach. Teraz dzięki mojej trenerce Patrycji Kozyrze Urbaniak, mam odpowiednia ułożoną dietę, suplementacje i plan treningowy. Jeśli samy nie wiemy od czego zacząć, dobrze jest zgłosić się do dietetyka, który może nam ułożyć plan żywieniowy lub przynajmniej nakierować. Mam wiele znajomych co wybrało taką drogę i efekty są na prawdę oszałamiające. Samo cardio czy aeroby tu nie pomogą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















